Ocena nadużycia prawa podmiotowego w postępowaniu

Ocena nadużycia prawa podmiotowego w postępowaniu Postanowieniem z dnia (...). Sąd umorzył postępowanie w stosunku do pozwanej (...). Strona powodowa Bank P. S.A. w W. domagała się zasądzenia od pozwanych W. R., M.R. i K. R. solidarnie kwoty 252 629,96 CHF wraz z odsetkami umownymi w wysokości czterokrotności stopy kredytu lombardowego (20 %) w stosunku rocznym, liczonymi od dnia 1 grudnia 2009 r., z ograniczeniem odpowiedzialności M. R. i K. R. do udziału w nieruchomościach położonych w miejscowości O., gmina J., powiat b., objętych księgami wieczystymi prowadzonymi przez Sąd Rejonowy w B. KW nr: (...) oraz (...). Podkreślił Sąd, że z umowy darowizny z dnia 9 czerwca 1989 r. wynika jednoznacznie, że to pozwany i żona mieli nabyć pierwotnie prawo do lokalu przy ul. (...). Treść tego dokumentu wskazuje także, że w zamian za to D. i R. M. (1) na podstawie art. 58 ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. - Prawo lokalowe zobowiązali się oddać do dyspozycji darujących zajmowany dotychczas zajmowany lokal mieszkalny położony w S. przy Alei (...). Powyższe postanowienia doprowadziły Sąd do wniosku, że zamiarem obu stron umowy darowizny z dnia 9 czerwca 1989 r. było dokonanie zamiany zajmowanych przez nich mieszkań, zaś powyższa czynność prawna została zawarta celem obejścia przepisów o najmie lokali mieszkalnych, które nie zezwalały najemcy rozporządzać przysługującym mu prawem najmu. Z umowy darowizny z dnia 9 czerwca 1989 r. wynika także, że skuteczność przeniesienia na rzecz pozwanego i jego żony spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego położonego w S. przy ul. (...) zależała od przyjęcia ich w poczet członków spółdzielni mieszkaniowej. To postanowienie umowy wskazuje na prawdziwość twierdzeń pozwanego, że R. M. (2) włączyła się do transakcji z D. W. i H. W., albowiem umowa darowizny zawarta w dniu 9 czerwca 1989 r. stała się bezskuteczna, gdyż ani pozwany, ani jego żona nie uzyskali członkostwa Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w S.. Do wniosku tego prowadzi także analiza treści umowy darowizny z dnia 2 listopada 1989 roku zawartej przez R. M. (2) z synem R. i jego żoną D. M. Z powyższej umowy wynika jednoznacznie, że oświadczenie R. M. (2) o dokonaniu darowizny udziału w prawie użytkowania wieczystego nieruchomości gruntowej położonej w S. przy ul. (...), oznaczonej w ewidencji gruntów jako działka nr (...) i związanego z nim udziału w prawie własności zabudowań posadowionych na powyższej nieruchomości gruntowej na rzecz D. M. i R. M. (1) zostało połączone z jednoczesnym zobowiązaniem tych ostatnich do oddania do dyspozycji R. M. (2) zajmowanego przez nich lokalu mieszkalnego położonego w S. przy ul. (...). Takie postanowienia umowne wskazują na prawdziwość twierdzeń pozwanego, że zawarcie powyższej umowy darowizny służyło nabyciu przez R. M. (2) prawa najmu oznaczonego wyżej lokalu celem jego późniejszego przeniesienia na rzecz D. W. i H. W. w zamian za spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego położonego w S. przy ul. (...). Wniosek taki znajduje również uzasadnienie w treści umowy darowizny z dnia 7 listopada 1989 r. zawartej przez R. M. (2) z D. W. i H. W. Umowa ta bowiem - poza zmianą osoby obdarowanej - w istocie powiela treść umowy darowizny z dnia 9 czerwca 1989 r. Użycie w orzeczeniu Sądu I Instancji nieprawidłowej nazwy należało zatem jedynie sprostować w trybie art. 350 KPC. Przebieg urządzeń kanalizacyjnych wykluczał i wyklucza rozbudowę istniejącego budynku na cele gospodarcze, a przebieg cieplika, umożliwiał wyłącznie budowę obiektu mniejszego niż planowany. Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie. W ocenie sądu drugiej instancji sąd okręgowy po rozważeniu przedstawionych dowodów dokonał prawidłowych ustaleń i prawidłowej oceny prawnej, które sąd apelacyjny w całości podziela. Prawidłowo także ograniczył postępowanie dowodowe poprzez oddalenie wniosków, które nie mogły mieć wpływu na rozstrzygnięcie sprawy. Ubezpieczony domagał się ponownego przeliczenia przysługującego mu świadczenia w oparciu o treść art. 111 ust. 1 EmRentyFUSU. Przepis ten stanowi, że wysokość emerytury lub renty oblicza się ponownie (...), jeżeli do jej obliczenia wskazano podstawę wymiaru składki na ubezpieczenie społeczne lub ubezpieczenia emerytalne i rentowe na podstawie przepisów prawa polskiego: 1) naruszenie prawa materialnego; - art. 84 KC i 86 KC w zw. z art. 5 KC poprzez przyjęcie, że pozwane, podpisując weksel in blanco oraz deklarację wekslową do tego weksla, działały pod wpływem błędu, a następnie skutecznie uchyliły się od skutków oświadczenia woli w tym zakresie, w sytua Zaskarżonym wyrokiem (z 12 kwietnia 2011 r.) Sąd Okręgowy oddalił powództwo m. (...) W. skierowane przeciwko (...) o wydanie nieruchomości stanowiących działki o numerach ewidencyjnych: (...) z obrębu (...), (...) z obrębu (...), (...) z obrębu (...), (...) z obrębu (...); umorzył postępowanie w części dotyczącej wydania działki nr ew. (...) z obrębu (...) położonej w W. przy ul. (...). Jako wiarygodne oceniono zeznania G. H. Wynikało z nich, że po 1986 r. (od tego roku świadek znała się z B. D.) J. i B. D. (1) przeprowadzali remont budynku na działce w M.. Fakt ten jest wiarygodny, skoro od 1983 r. powód z żoną byli wyłącznymi właścicielami tej działki. O relacjach między D. D. (1) a J. D. świadek miała wiedzę pośrednią - od B. D., z którą się przyjaźniła. Sąd dał wiarę zeznaniom E. W. (1) co do tego, że po uzyskaniu tytułu prawnego do działki w M. B. D. (1) przeprowadzała na niej prace remontowe. O relacjach między D. D. (1) a J. D. świadek również nie posiadała wiedzy z własnych obserwacji, a jedynie wiedziała o nich od B. D., z którą się przyjaźniła.. Sąd dał wiarę zeznaniom B. D. jedynie co do okoliczności dotyczących okresu pozostawania w związku małżeńskim z powodem i ich relacji małżeńskich. W tym zakresie zeznania świadka nie były sprzeczne z zeznaniami stron czy innych świadków. Natomiast Sąd nie dał wiatry zeznaniom B. D. w tej części, że rodzice powoda byli osobami w podeszłym wieku, że powód z żoną pracowali i to oni im pomagali. Ta okoliczność nie znajdowała potwierdzenia w zeznaniach osób - znajomych oraz dalszej rodziny D. i M. D. (2), w szczególności w zeznaniach R. K. Powód ani świadek B. D. (1) nie wykazali, aby na przełomie lat 70. i 80 pracowali, a ich zarobki pozwalały na przeznaczanie środków finansowych dla rodziców powoda, w tym na nabycie przez nich nieruchomości. Gdyby powód z żoną dysponowali takimi środkami, sami nabyliby na swoją rzecz nieruchomości. Ponadto raz świadek twierdziła, że działki w M. ojciec powoda przekazał im dlatego, że to za ich pieniądze zostały one nabyte. Innym razem świadek oświadczyła, że D. D. (1) domagał się zapłaty za tę działkę i po uzyskaniu zapłaty przekazał ją synowi. Taka wersja zdarzeń jest niewiarygodna. Gdyby ojciec chciał uzyskać od powoda środki za działkę w M., to nie darowałby mu jej na mocy umowy darowizny ani nie zrzekałby się spadku po żonie, a zawarłby z synem i synową umowę sprzedaży działki. Niewiarygodne były także zeznania B. D., że ojciec powoda prowadził rozrywkowy tryb życia, dużo pił, brakowało mu pieniędzy na życie i dlatego sprzedawał działki w D., przeznaczając środki z tego tytułu na własne utrzymanie.Te zeznania nie znajdowały odzwierciedlenia w zgromadzonym materiale dowodowym. Przede wszystkim były sprzeczne z zeznaniami pozostałych świadków - osób, które znały D. D. (1). Zeznania B. D.,odnoszące się do relacji między powodem a jego ojcem oraz co do kwestii majątkowych w rodzinie powoda, były niespójne i chaotyczne. Pojawiały się w nich sprzeczności i nieścisłości. Świadek prostowała swoje zeznania. Najpierw twierdziła, że nie słyszała, aby jej mąż okradł kogoś z biżuterii, a dalej wspominała, że słyszała o posądzeniu jej męża o taką kradzież. B. D. (1) unikała jednoznacznych odpowiedzi, skąd pochodziły pieniądze na pokrycie manka, czy kto doprowadził do powstania manka. Próbowała tłumaczyć, że to nie powód, a mąż K. Z. ukradł jej biżuterię. Wyjaśniała, że ojciec powoda sprzedał samochód marki S., a pieniądze za to przeznaczył na wycieczkę po Morzu Śródziemnym. Tej okoliczności nie potwierdził żaden inny świadek, nie wynikała ona także z żadnego dokumentu. W szczególności nie było wiarygodne, aby D. D. (1) otrzymał od powoda i jego żony w latach 80- siątych kwotę 2.000 dolarów za udział w działce oraz kwotę 57.000 zł za zrzeczenie się prawa użytkowania. Kwot podanych przez świadka nie potwierdził nawet powód. Nie wspominał o nich ojciec powoda w swych listach. Nie mówili o nich pozostali świadkowie przesłuchani w sprawie. Nie jest też wiarygodne twierdzenie B. D., że D. D. (1) zerwał kontakt z powodem na życzenie pozwanej, że odtrącał pomoc syna bądź jego żony.Treść listu D. D. (1) w lat 90-siatych przeczy takiemu twierdzeniu. Sąd oddalił wnioski o uzupełniające przesłuchanie w charakterze świadka B. D. Okoliczności, na które dodatkowo miała ona zeznawać, nie miały bowiem istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Biegła określająca wartość działki w M. wzięła pod uwagę jej stan z chwili dokonywania darowizny (19 lipca 1983 r.). Nieistotne było więc ustalanie, jakie konkretnie prace remontowo - budowlane i przez kogo były podejmowane po 1983 r. Ostateczna wysokość udziałów objętych umową darowizny wynikała z analizy postanowień spadkowych, treści rewizji nadzwyczajnej i treści umowy darowizny. Sąd oddalił wnioski o przesłuchanie w charakterze świadka M. S. (1). Okoliczności, na które miał on zeznawać (takie jak: nakłanianie przez B. D. do składania fałszywych zeznań, sytuacja finansowa B. D. i A. D., kwestia ich kontaktów z powodem, sytuacja finansowa powoda, listy pisane przez B. D.), nie miały istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Listy przedłożone do akt sprawy wskazywały na uzgadnianie między powodem a B. D., z jej inicjatywy, wspólnej wersji zeznań, korzystnej dla powoda. Na rozprawie w dniu 26 czerwca 2012 r. Sąd oddalił wnioski pozwanej o przesłuchanie w charakterze świadków M. S. (1), M. S. (2), T. S., J. M..Okoliczności, na które mieli zeznawać wymienieni świadkowie nie miały bowiem istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd dał wiarę zeznaniom pozwanej. Znajdowały one potwierdzenie w wersji wynikającej z zeznań świadków: K. J., J. J. (2), K. Z., L. S., J. W., R. K., J. S. (1), T. D., S. P. i J. S. (2). Między relacją pozwanej a zeznaniami tych świadków nie było sprzeczności. Również złożone do akt sprawy dokumenty potwierdzały te zeznania (listy, dokumenty związane z eksmisją pozwanej). Pozwana wypowiadała się w sposób kategoryczny, konsekwentny, logiczny. Natomiast wersja powoda co do jego relacji z ojcem, w tym majątkowych, nie była wiarygodna i jako taka nie zasługiwała na uwzględnienie. Była sprzeczna z tym, co na temat tych relacji zeznawali świadkowie: K. J., J. J. (2), K. Z., L. S., J. W., R. K., J. S. (1), T. D., S. P., J. S. (2), a także pozwana. Nie uwiarygodniały jej dokumenty przedłożone do akt sprawy, w tym listy D. D. (1). Ponadto między zeznaniami B. D. i twierdzeniami powoda zachodziły tak istotne nieścisłości, że nie można uznać, aby zeznania tych osób na temat relacji powoda z ojcem, w tym przesunięć majątkowych między nimi, były wiarygodne. Dokument z 4 lutego 2005 r. zatytułowany „Oświadczenie” stanowił jedynie stanowisko powoda co do okoliczności faktycznych sprawy, a nie jego zeznania. Sąd dał wiarę zeznaniom powoda jedynie co do tego, kiedy wyjechał z Polski, że nie był na pogrzebie ojca, kontaktował się z nim telefonicznie i listownie po 1986 r., a w wyniku postępowań spadkowych po matce nabył cały spadek po niej. Te zeznania powoda znajdowały potwierdzenie w zeznaniach świadków przesłuchanych na wniosek strony pozwanej, w dokumentach z postępowań spadkowych po M. D. (2), w treści listów z lat 90- siątych. Sąd dał wiarę zeznaniom powoda co do jego stanu zdrowia, jego niezdolności do pracy trwającej od 1993 r., przebywania na emeryturze. Okoliczności tych nie kwestionowała pozwana (w tym co do trwałej niezdolności powoda do pracy). Znajdowały one potwierdzenie w dokumentacji z Kanady przedłożonej przez powoda. Nie znajdowały potwierdzenia zarzuty powoda i B. D. co do nadmiernego spożywania alkoholu przez D. D. (1), co do jego rozrywkowego trybu życia, tracenia przez niego pieniędzy. Osoby, które znały powoda, a należały do jego rodziny bądź do kręgu jego znajomych, nie potwierdziły tych zarzutów. Niewiarygodne były zapewnienia powoda o tym, że nie okradł on K. Z. z biżuterii. K. Z. była pewna, że to powód ją okradł w 1967 r., że się do tego przyznał, a pieniądze za biżuterię zwrócili jej jego rodzice. Taką wersję znali też członkowie rodziny i znajomi D. D. (1). Twierdzenia powoda zawarte w oświadczeniu świadczą o tym, że uzgadniał on wspólne stanowisko w sprawie tej biżuterii z B. D. Podobnie jak B. D. (1) powód podał, że prawdopodobnie to J. Z. stał za sprawą kradzieży biżuterii, który „lubił pić” i „bawić się”. Nie były spójne i konsekwentne zeznania powoda w kwestii uregulowania manka uczynionego przez niego w czasie prowadzenia kiosku. Jednolitego stanowiska w tym zakresie nie prezentowała B. D. (1). Z zeznań pozostałych świadków wynikało, że manka dopuścił się powód, a pieniądze na zaspokojenie powstałego niedoboru wydatkował ojciec powoda. Na ten cel sprzedał samochód (...), co potwierdza umowa z 1973 r. Powód pracował w kiosku właśnie w pierwszej połowie lat 70. Zupełnie niewiarygodne jest wyjaśnienie powoda, że pieniądze za ten samochód D. D. (1) przeznaczył na wycieczkę morską. Poza B. D. żaden dowód nie potwierdza takiej okoliczności. Sąd nie dał wiary zeznaniom powoda, że nie otrzymał żadnych kwot ze sprzedaży działek w D., a ojciec nie spłacał jego długów. Te zapewnienia powoda stoją w sprzeczności z zeznaniami przesłuchanych w sprawie świadków. Nie są też w pełni zgodne z zeznaniami B. D. W toku procesu sprzeczne było stanowisko powoda co do działek w D. W oświadczeniu przyznał, że po śmierci matki otrzymał ziemię w D., którą zbył za kwotę 165.000 zł. Na dalszym etapie procesu podnosił, że po śmierci matki za działki położone w D. nie uzyskał ani grosza. Takie niekonsekwentne stanowisko podważa wiarygodność prezentowanych przez niego wersji. Niewiarygodne były twierdzenia powoda, że przekazał on ojcu środki na lokal przy ul. (...). W piśmie z lutego 2005 r. oświadczył, że w 1981 r. przekazał ojcu pieniądze na ten lokal. Jednak jak wynika z odpisu z księgi wieczystej, własność tego lokalu ojciec powoda ze swoją żoną nabyli w 1978 r., a więc już w 1978 r. spłacili należność za to mieszkanie. Nie zasługiwało na wiarę twierdzenie powoda, że wraz z żoną przekazał on D. D. (1) pieniądze na nabycie działki w M.. Powód nie przedstawił dowodów na okoliczność, że dysponował odpowiednimi środkami i przekazał je ojcu na nabycie przez niego działki w M. czy lokalu przy ul. (...). Powód nie wykazał, aby zapłacił ojcu 2.000 dolarów amerykańskich za dokonanie darowizny w lipcu 1983 r. oraz aby zapłacił mu za zrzeczenie się prawa użytkowania działki w M.. Żaden dowód, poza niespójnymi w tym zakresie zeznaniami B. D., nie potwierdza tych okoliczności. W korzystnym rozstrzygnięciu sprawy na rzecz powoda była zainteresowana B. D. (1), której córka A. D. została przysposobiona przez J. D. A. D. ostatecznie uzyskała jego majątek, jaki otrzymał on po swych rodzicach. B. D. (1) uzgadniała z J. D. stanowisko, jakie oboje mieli prezentować w niniejszej sprawie, o czym świadczy treść listów między nimi. W listach tych J. D. wskazywał, że B. D. (1) wprost zniekształcała pewne fakty w celu zaprezentowania wersji korzystnej dla powoda, a w konsekwencji - dla siebie i swej córki. To wspólne uzgadnianie stanowisk potwierdza niewiarygodność zeznań powoda i B. D. w zakresie stosunków powoda z ojcem. Sąd nie oparł się na opinii biegłego z zakresu szacowania nieruchomości W. B. Biegły oszacował wartość lokalu mieszkalnego przy ul. (...) według poziomu cen z marca 2008 r. Szereg zastrzeżeń do opinii zgłosiła strona powodowa. Biegły nie uwzględnił tych zastrzeżeń i nie dokonał korekty opinii. W jego opinii pojawiły się nieścisłości, które mogły mieć znaczenia dla określenia wartości lokalu. W szczególności biegły przyjął do wyliczeń dane z tereny górnego M. Biegły nie uwzględnił spadku cen nieruchomości, jaki następował od 2007 r. Wartość tę uwzględniała natomiast opinia kolejnego biegłego z zakresu szacowania nieruchomości - E. W. (2), którą Sąd ocenił jako wiarygodną. lodz adwokat
W ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego Sąd I instancji w szczególności stwierdził, że jako niewiarygodne należało ocenić zeznania świadka J. S. (1), gdyż pozostają one w sprzeczności z pozostałym w sprawie materiałem dowodowym oraz z zasadami doświadczenia życiowego. Powszechna praktyką w latach 80-tych XX wieku było regulowanie stanu prawnego nieruchomości w oparciu o instytucje uwłaszczeń, stąd też jego rodzeństwo przy akceptacji wymienionego uciekło się do tego rozwiązania. Na tym tle brak było podstaw do uznania za wiarygodne jego twierdzeń o możliwości uzyskania przez niego od któregokolwiek z rodzeństwa spłaty, a tym bardziej od jednej z sióstr. - sprzeczność ustaleń Sądu z zebranym w sprawie materiałem dowodowym polegającą na nieprawidłowym ustaleniu wartości nieruchomości spadkowej w G. oraz wartości nieruchomości w K.; brak uwzględnienia długów spadkowych; nieprawidłowe ustalenia obecnej warto